sobota, 2 listopada 2013

Współczesne wydanie PRLowskiego płaszcza


 Oversizy to zdecydowanie nie moja bajka, dlatego ten płaszcz to absolutna nowość w mojej szafie. Kupiłam go całkiem przypadkiem, podczas jednego z rytualnych obchodów po miejscowych second-handach.. Kosztował 3zł i wyglądał jak typowy płaszcz babuni z PRLu - długi, workowaty, wygnieciony i na dodatek pozbawiony guzików. Zauważyłam w nim wtedy niemały potencjał, jednak na swoje drugie życie musiał się trochę naczekać. Został pocięty, zwężony i skrócony. Przeszedł małą metamorfozę, ale obecnie jest moim nr 1 wśród okryć na tę porę roku. Jest ciepły, miły w dotyku i mieści się pod nim wiele warstw, co dla mnie - przykładnego zmarzlucha jest niewątpliwym atutem. Czasem mała, ale jakże potrzebna zmiana stawia pewne rzeczy w zupełnie innym świetle.

Zdjęcia płaszczyka PRZED metamorfozą ;)

Pozdrawiam, M ;*







płaszcz - sh + DIY (3zł) INNY SET
spódnica - szafa mamy + DIY
buty - Stradivarius (49zł)
torebka - sh (2zł)
komin - New Yorker (10zł)
rękaiwczki - no name - (12zł)

7 komentarzy:

  1. Rewelacyjny ten płaszcz z chęcią sama bym taki przygarnęła :)

    zapraszam także do siebie

    www.daariaaa.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię tzw DIY, chętnie zobaczę, jak płaszcz wyglądał wcześniej, bo domyślam się, że jest zupełnie inny niż teraz :). Z daleka wygląda fajnie, szkoda, że nie ma żadnych zdjęć z bliska, pozdrawiam!

    www.bestjaabestja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. masz cudowny styl! wyróżniasz się :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ale masz charakter, elagancka kobietko usta w kolorze czerwonym okluary i szpilki , wowo jestem pod wrazeniem :) dajesz czadu :D!

    OdpowiedzUsuń
  5. płaszcz boski sama bym go kupiła:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie wyglądasz :)) pasuje Ci :)) :*

    OdpowiedzUsuń